„Don’t PANIC!”

DSC_2431

„Subiektywny Poradnik Motocyklisty”

 

#1 „Don’t PANIC!”

Nim zaczniesz się pakować musisz zrozumieć trzy rzeczy… Po pierwsze żyjemy w XXI wieku i prawie w każdym zakątku świata w promieniu kilkuset kilometrów znajdziesz sklep czy targ, gdzie będziesz mógł kupić najpotrzebniejsze rzeczy albo spotkasz ludzi, którzy wyciągną do Ciebie pomocną dłoń. Dlatego nie panikuj… nie ma sensu zabierać ze sobą wszystkiego… w końcu nie jesteś żółwiem, który zabiera ze sobą cały dom, prawda?!
Jestem przekonana, że chcesz zasmakować wolności, przygody i uwolnić się choć na chwilę od swojego dotychczasowego życia. Dlatego niech zasada: „less is more” (tłum. „mniej znaczy więcej”) będzie twoim mottem podróżniczym. 
Podczas moich wypraw spotykałam na swojej drodze różnych motocyklistów,.. część z nich miała ze sobą krzesła, leżaki, prysznice, lodówki i inne gadżety… Znam też takiego motocyklistę, który nie rozstaje się z akordeonem. Chęć zabrania swojego ukochanego instrumentu jeszcze rozumiem, lecz tysiąca gadżetów, które będzie musiał targać nasz biedny osiołek (czyt. motocykl) już nie. 
Zastanów się nad listą rzeczy do zabrania. Zrób porządną selekcję i nie pakuj się w dniu wyjazdu (zaoszczędzisz nerwów oraz zdrowia własnego, jak i swoich bliskich). Nie ma nic gorszego, niż ruszać (przepraszam za słownictwo) ” na wkurwie”. Uwierz mi doświadczyłam tego… Człowiek zamiast się cieszyć, że oto rozpoczyna wielką przygodę ma mętlik w głowie… jest wnerwiony i uciekają mu te piękne ulotne chwile. 

Druga rzecz o której powinieneś pamiętać to fakt, że nie jesteś wstanie zaplanować wszystkiego! Możesz mieć opracowany idealny plan podróży, dopracowany w każdym szczególe, lecz może on legnąć w gruzach w ciągu kilku sekund z powodu np. kapryśne pogody. Albo z powodu złośliwości rzeczy martwych, które lubią płatać psikusa. Niezawodny sprzęt może nagle zepsuć Ci się w najmniej oczekiwanym momencie… Dlatego nie wściekaj się, nie denerwuj tylko daj się ponieść przygodzie. Może dzięki temu spotkasz na swojej drodze fantastycznych ludzi albo zabłądzisz odkrywając najbardziej bajkowy zakątek świata. Jeśli przetrwasz ten kryzys to uwierz mi później będziesz wspominał te chwile z uśmiechem na twarzy, bo to będzie ta magiczna część przygody o której marzyłeś jeszcze będąc w domu.

Trzecią ostatnią rzeczą o której dzisiaj chce wspomnieć jest „czas”… Gdy przekręcisz kluczyk w stacyjce i odpalisz swój motocykl pierwsza rzecz jaką powinieneś zrobić to wrzucić zegarek do sakwy. Od tej chwili nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów! Przecież nie jedzie z Tobą szef, który się wścieka, gdy Twój lunch przedłuży się choć o 3 minut (no chyba, że to Ty jesteś tym szefem)… nareszcie możesz wrzucić na luz… dać się ponieść przygodzie, przestać się śpieszyć. Od tej pory niech czas wyznaczają Ci pory dnia… dzień i noc. Godziny posiłków – Twój żołądek… kiedy będziesz głodny albo spragniony po prostu się zatrzymaj.

About ridingacross

Weronika Kwapisz (1985), Polish social psychologist, actress, columnist, and traveler. A lady who likes to infect others with her passion. For her, nothing is impossible because as she says: “Dreams exist to make them come true”.

Scroll To Top